Bajka o Czwartym Synu

W niedużym miasteczku żyła sobie bardzo szczęśliwa Rodzina – Ojciec, Matka i Trzech Synów. Mieszkali w pięknym domu, w którym każde z nich miało swój własny duży pokój z widokiem na sosnowy las. Dlatego, kiedy pojawił się Czwarty Syn, nikt nie chciał przyjąć go do siebie. Przez jakiś czas spał więc zagrzebany w liściach pod jabłonią, ale kiedy przyszły mrozy, Ojciec i Matka postanowili, że Czwarty Syn zamieszka w Piwnicy. Nie było tam okien, a jedyny promyk światła, który docierał do środka, pochodził ze szpary w ścianie. Kiedy padał deszcz niesiony przez północny wiatr, przez szparę kapała woda, ale Czwarty Syn nie narzekał. Było to bardzo posłuszne dziecko, od kiedy Ojciec zbił go sznurem do żelazka za niewłaściwy uśmiech podczas obiadu. Dlatego nawet nie zaskrobał w drzwi, gdy Ojciec, Matka i Trzej Synowie wyjechali na dwa tygodnie z domu. Kiedy po powrocie zajrzeli do Piwnicy, zastali tam Czwartego Syna z odgryzioną nogą. Na ten widok Matka pokręciła z wyrzutem głową, więc Czwarty Syn sięgnął do gardła i próbował wyciągnąć stamtąd resztki nogi, ale były już całkiem pogryzione. Matka westchnęła tylko i wyszła. Na drugi dzień Ojciec przywiózł dwie taczki cegieł pochodzących z rozbiórki pobliskiego kościoła i zamurował wejście do Piwnicy. Kiedy zaprawa wyschła, pomalował ścianę na biało, a Najstarszy Syn powiesił na niej obrazek z żaglówką.